To że Janusz Wojciechowski, obecnie europoseł PiS i przedstawiciel Jarosława Polskezbawa był komunistycznym aparatczykiem jest powszechnie znane:

"Gdy Janusz Włosik, Grzegorz Przemyk, Zbigniew Simoniuk ginęli w stanie wojennym z rąk komunistów, Janusz Wojciechowski nie zarzucał tym ostatnim, że są “na ruskie posyłki”. Nie oskarżał ich o zdradę. Nie krytykował władz, bo był ich częścią. Orzekał jako sędzia w komunistycznym sądzie. Gdy MSW PRL zamordowało ks. Popiełuszkę, Janusz Wojciechowski wstępował właśnie do ZSL, partyjki satelickiej wobec komunistów. Zapewne w imię przekonań i chęci obrony rolników, a nie dla umocnienia kariery w PRL-owskim sądownictwie, choć już rok później awansował z sądu rejonowego do wojewódzkiego." http://b.leski.pl/index.php/2012/11/05/1673/

Nie tylko był komunistycznym aparatczykiem, zgodnie z materiami IPN bardzo ufała mu bezpieka i to już od 1979 roku:

"Zarejestrowany przez Wydz. III Zarządu V Szefostwa WSW pod nr GC-002181/54 w dniu 4.07.1979 (MOB). Karta EO-4/62 z kartoteki ogólnoinformacyjnej Biura „C” MSW.

Dopuszczony do prac MOB przez Wydz. Zabezpieczenia Operacyjnego WUSW w Skierniewicach, Sekcja „C”, do nr 2698 (3.08.1985). Karta Mkr-2 z kartoteki ogólnoinformacyjnej Biura „C” MSW; akta MOB o sygn. IPN Ld 0216/10 t.31. "

katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do

 

MOB: skrót od określenia „militarno-obronny”. Skrót MOB był stosowany przy rejestrowaniu osób opiniowanych w Wydziale XII Biura „C” MSW oraz Wydziałach „C” i Sekcjach „C” Wydziałów Zabezpieczenia Operacyjnego lokalnych jednostek SB do dopuszczenia do prac objętych tajemnicą państwową – notatka zwykle brzmiała „zabezpieczony do prac MOB”. W zapisach kartotecznych dot. takich osób ich danym osobowym towarzyszył zazwyczaj zapis „dopuszczony do prac tajnych” wzgl. „dopuszczony do prac MOB”, „zabezpieczony do prac MOB” wraz z numerem dziennika korespondencyjnego nadanym pismu od instytucji, która wnioskowała o uprawnieniu danej osoby do dostępu do tajemnic służbowych i państwowych.
 

 

Pomimo prośby o odniesienie się do tych informacji: "Jak to się stało że dopuszczono Pana do MOB i kogo dopuszczano? Proszę o odpowiedź kolejny raz" Janusz Wojciechowski, który tak chętnie dyskutuje na swoim blogu w tej sprawie milczy.

Jarosław Polskezbaw wypomina prof. Tomaszowi Nałęczowi szeregową przynależność do PZPR, chociaż w kierownictwiePiS są komuniści to reprezentuje go osoba o tak podłej biografii jak Janusz Wojciechowski. Szczyt obłudy i zakłamania

Jeśli nie jesteś stanie zrozumieć normalnego wpisu, nie potrafisz odnieść się do tematu ……. proszę nie komentuj tutaj